Powieki Nathana stały się ciężkie, a głowa kiwała się ze zmęczenia. Po brutalnej zmianie na ostrym dyżurze, kostnica była ostatnim miejscem, w którym chciał się znaleźć. Ale jako najmłodszy pielęgniarz w Saint Luther’s, zawsze był pierwszym, który wypełniał obowiązki – nawet jeśli oznaczało to stawienie czoła najgorszemu koszmarowi.
Szpital Świętego Lutra słynął z braków kadrowych. Gdy lokalne kliniki były zamknięte, pacjenci napływali do niego – podwajając zwykłe obciążenie. To miejsce było szybkowarem i nikt nie mógł sobie pozwolić na przerwę. Pierwszy miesiąc pracy Nathana był burzliwy, ale nic go na to nie przygotowało.