Musiała być pewna. Musiała wiedzieć na pewno. Zbierając się na odwagę, postanowiła stawić mu czoła. Natalie szybko chwyciła wózek z kawą i nalała filiżankę świeżej, parującej kawy. Następnie wzięła głęboki oddech, jej serce waliło, grożąc wyrwaniem z piersi. Musiała się dowiedzieć.
Na chwiejnych nogach wstała gwałtownie i pomaszerowała w kierunku tylnej części samolotu, im bliżej była, tym lepiej go widziała. Ale niemożliwość tej sytuacji sprawiła, że nie mogła uwierzyć własnym oczom. „Przepraszam za opóźnienie, sir – zaczęła mówić, ale słowa uwięzły jej w gardle.